Obsługa informatyczna
Indianie z ociąganiem poszli za jego przykładem. Gdy zobaczyli, że koń Winnetou ostrożnie badał kopytem miejsce zanim postąpił krok naprzód, zdali się całkowicie na kierownictwo Apacza. — Niech moi bracia jadą gęsiego — rozkazał — aby ziemia nie dźwigała zbyt wielkiego ciężaru. Gdy koń zacznie się zapadać, jeździec powinien natychmiast ściągnąć go cuglami i cofnąć. Na szczęście obyło się bez wypadku.
Z lewej strony zaczynał się brzeg dawnego jeziora. — Czy mój brat ma jakiś plan uwolnienia białych? — zapytał Old Shatterhand. — Winnetou obejdzie się bez planu. Wróci do Szoszonów i obsługa informatyczna obu białych. Ci Indianie dowiedli, że brak im rozumu. Shatterhand wiedział, co ma na myśli Apacz. — Tak — rzekł. — Żaden z nich nie pomyślał, że obaj myśliwi nie są sami na tym odludziu. Pannica przyjemna ciekawie wykrzykuje kolorowe wiatraczki.