Plomby
Chociażby zgrzytał zębami i tupał nogą o ziemię, nie zważaj na to królewiczu. A teraz za mną, hop! hop! To rzekłszy, strzepnęła nóżką i wraz z Milanem zapadła się w ziemię. W królestwie podziemnym stał pałac zbudowany z węgli pałających i oświecał ciemnice, jak słońce oświeca ziemię naszą. Był to pałac czarnoksiężnika Czernucha. Królewicz Milan śmiało wszedł do niego. Czernuch siedział na tronie ognistym.
Wziąłem kontenery z piwem i zaniosłem do bagażnika. Księżniczka zapytała się tej pani czy ma kurki i gąski i gdy ta odpowiedziała twierdząco rzuciła się jej na szyję i ucałowała. Zaproponowałem Pani Zosi (bo tak ją nazywali ludzie w sklepie), że mogę zabrać ją i jej zakupy do domu. Pani Zosia powiedziała że zakupy mi da ale nie pojedzie bo ma tu rower. Zapakowałem zakupy i pojechałem tam gdzie mi powiedziała Pani Zosia. Hotele w Szwecja Pannica przyjemna ciekawie wykrzykuje kolorowe wiatraczki.